Prywatna strona Księdza prof. Jana Machniaka

Początki Zgromadzenia Serafitek w Galicji

W marcu 1891 roku Matka Małgorzata Szewczyk z s. Katarzyną Hałacińską udała się do Galicji podejmując myśl założenia nowego domu w zaborze austriackim. Siostra Katarzyna była pierwszą serafitką pochodzącą z Bulowic w Galicji i ona namawiała matkę Małgorzatę do założenia nowego domu w rodzinnych stronach. Siostry zatrzymały się najpierw w klasztorze Kapucynek w Kętach, które utrzymywały bliskie kontakty z o. Honoratem Koźmińskim. Z Kęt pojechały do Krakowa, aby spotkać się z ówczesnym biskupem kard. Albinem Dunajewskim i prosić o błogosławieństwo na nową fundację.

            Matka Małgorzata i s. Katarzyna Hałacińska z błogosławieństwem kard. Dunajewskiego powróciły do Kęt. Otrzymały propozycję darowizny dużego domu razem z ogrodem, należącego do barona Hermana Czecza w Hałcnowie, w pobliżu Bielska-Białej. Baron był właścicielem dóbr ziemskich w Kozach koło Bielska. Zobowiązał się do odnowienia domu posiadającego 11pokojów i wyposażenia w odpowiednie sprzęty.

            Z Kęt siostry udały się najpierw do Bulowic zatrzymując się w domu s. Katarzyny Hałacińskiej, gdzie złożyły swój skromny dobytek przywieziony z Zakroczymia. 14 maja 1891 roku wyruszyły w drogę do Hałcnowa zabierając ze sobą siostrę s. Katarzyny - Teresę, która stała się pierwszą nowicjuszką w Galicji. Kiedy weszły do dworku, Matka Małgorzata dziękowała Panu Jezusowi za Jego niezgłębioną dobroć i nieskończone łaski.

            Baron Herman Czecz osobiście czuwał nad urządzeniem domu i ofiarował ołtarz oraz potrzebne sprzęty do kaplicy domowej. W pracach remontowych pomagali chętnie ludzie z okolicy ciesząc się, że w Hałcnowie będą mieszkać siostry zakonne. Gdy dom był już gotowy do zamieszkania, Matka Małgorzata udała się osobiście do Krakowa, aby prosić kard. Dunajewskiego o pobłogosławienie pierwszej fundacji w Diecezji Krakowskiej.

            14 sierpnia 1891 roku kard. Albin Dunajewski w obecności licznie zebranych kapłanów z Dekanatu Bielskiego, sióstr serafitek i barona Hermana Czecza uroczyście pobłogosławił dom zakonny życząc młodej wspólnocie szybkiego wzrostu. Poświęcił również nowe stroje zakonne serafitek, które w zaborze rosyjskim nosiły ubiór świeckich kobiet, pod który zakładały szkaplerz i sznur zakonny. Po Mszy świętej przedstawił siostry zebranym wiernym i w wyjaśnił, jaki jest cel ich stałego pobytu w Hałcnowie. Od tego momentu wspólnota Siostrzyczek Ubogich przejęła nową nazwę: Zgromadzenie Córek Matki Bożej Bolesnej znanych dziś jako Siostry Serafitki.

            Matka Małgorzata, wrażliwa na cierpienie i ubóstwo człowieka, otworzyła drzwi domu hałcnowskiego nie tylko dla ubogich staruszek, ale także dla biednych dzieci i sierot. Kontynuowała opiekę nad chorymi i staruszkami w domach prywatnych. W Galicji zaczęła organizować sierocińce i ochronki dla dzieci pozbawionych opieki rodziców. Zgodnie z odnowionymi Statutami, zatwierdzonymi przez Kurię Krakowską w 1898 roku, Matka Małgorzata i wszystkie siostry poza trzema ślubami zakonnymi - czystości, ubóstwa i posłuszeństwa - zobowiązywał się do czwartego ślubu "miłosierdzia", który był obecny już w Statutach z 1883 roku. Polegał on poświęceniu się służbie ubogim, starszym i niepełnosprawnym.

            Siostry Serafitki nie posiadały żadnych źródeł na utrzymanie domu i ubogich, dlatego same podejmowały pracę oraz wyruszały na kwestę, aby dobyć odpowiednie środki na utrzymanie. Matka Małgorzata troszcząc się o wspólnotę hałcnowską utrzymywała bliskie kontakty z siostrami, które pozostały w zaborze rosyjskim pod opieką o. Honorata Koźmińskiego. W 1892 roku powróciła do Zakroczymia, aby zdać sprawę przed o. Honoratem z działalności w Galicji. 25 marca 1892 roku przyjęła do nowicjatu dwie nowe kandydatki i dopuściła do ślubów dwie nowicjuszki. Na Wielkanoc 1892 Matka Małgorzata powróciła do Hałcnowa i otworzyła pierwszy nowicjat w Galicji, ponieważ wspólnota dynamicznie rozwijała się i ciągle napływały nowe kandydatki do Zgromadzenia.

Czytania na każdy dzień